Monthly Archives: Maj 2013

Złamane serce…….

ZŁAMANE SERCE oznacza,że się……starałam.


Sama nie wiem…co…

Dotykasz
Mego snu
Czubkami rzęs
Wchodzisz
W moje marzenia
Czubkami palców
Kładziesz
Na łące pełnej maków
Czerwonych marzeń
Zielonej nadziei
Otwierasz
Na swoje smutki
Na swoje radości
Na siebie
Zamykasz
W dłoni
Jak motyla
Chowasz
Głęboko
W smutnych
Szarych oczach
Lusterkach duszy
Odchodzisz
Świtem
Zostawiasz
Ciepłą łzę
Westchnienie
Wspomnienie szeptu
Echo krzyku
Dotyku
Spazmu spełnienia
Ciszę…
…………………
Poranne przebudzenie
Sama nie wiem…
Co…

[ja,30.05.2013 ]


Są kobiety………..

(10) Są kobiety………...


…brak miłości

Nie śmierć rozdziela ludzi,lecz brak miłości…..
[Jim Morrison ]


Kto się boi….Aloisa Alzheimera…?

Mógłbyś coś dla mnie zrobić…..
Mógłbyś ukraść mi te wszystkie moje smutki…..
…..zanim zapomnisz.jak mam na imię…zanim zapomnisz,że butelka ,pies,dtrzewo.listek,serce to…butelka,pies,drzewo.listek,serce…zanim zapomnisz znaczenia tych wszystkich słów…..
…..Zanim zagubisz się w tych wszystkich mrokach niepamięci…zanim pocałujesz mnie ostatni raz…zanim zapomnisz,że kochałeś mnie kiedyś…zanim zapomnisz,ze byliśmy mężem i żoną…zanim zapomnisz,ze dopóki śmierć nas nie rozłączy…..
…będę przy Tobie zanim to wszystko sie stanie i potem…nie bój się więc mroku,strachu,bólu,łez,niepamięci…..
Nie umiem inaczej…to juz postanowione…NIE TU i TERAZ…ale gdzieś kiedyś przez Dobrego Pana Boga…
…………………
Mógłbyś coś dla mnie zrobić…..
Mógłbyś ukraść mi te wszystkie moje smutki zanim znikniesz…..

[ja,27.05.2013 ]


…moje zachwyty…

…without culture one has nothing…….


Most, którego nie było

IMG_0898


Eksperyment……….

Czy to eksperyment Dobrego Pana Boga…
Dać jedno,uszczęśliwić,wyciszyć,zagłaskać,przytulić…
Przywalić ciężkim głazem z drugiej strony…….
…że ani miejsca,ani oddechu,ani światła…..
Ani mnie…….
…………………

[ja,26/27 maja 2013….w szpitalu ]


notatki pięciominutowe

DSC_0252

 

uliczka z głowy wyjęta…

DSC_0253

 

uliczka z arkadami gdzieś w głowie majacząca …

DSC_0254luźne rozmowy o wnętrzu i schodach gdzieś tam prowadzących …

 


Popołudniowe sobotnie jęki……

Rozum zawodzi ZAWSZE,gdy jest potrzebny…
Serce.


rozlane życie

rozlane życie


zły sen

zły sen


Chcę

Chcę Ciebie
Twojego szeptu
Chcę zapachu
Kropelek potu
Dreszczu rozkoszy
Cichego jęku
Krzyku
Nie wgłębienia na poduszce
Gdy pospiesznie znikasz
Chcę Ciebie
W sobie
Obok siebie
Za mną
Przy mnie
Gdy cicho układam sie do snu
Mrucząc z zadowolenia
Nie setek literek na monitorze
Gdy usiłuje przypomnieć sobie,jak wygladasz
…………………
Chce Twojego cienia przy moim
Gdy będziemy niespiesznie odchodzić
Nie wspomnienia
Że byłes…marzeniem

[4 x M ‚2013]


Okno

Okno

wydrapałem na ścianie litery

bo chciałem zapomnieć o świecie

on i tak właził przez niedomknięte okno


Ogłoszenia DROBNE….

Pilnie potrzebny rozsądny optyk…..
Kobieta zaślepiona potrzebuje czasem…głosu rozsądku.
Poważne oferty………………


Jestem „starą zielarką”.Ale ziół na miłość,co źle trafiła,to ja nie znam…………………..


Sukienka

No dobra…a gdzie jest powiedziane,że to On ma pierwszy wyznać,że Cię kocha.Może czasem należy przyspieszyć bieg wydarzeń,ośmielić go i wyszeptać do ucha:”Kocham Cię,ale nie wiem co mam z tym uczuciem zrobić…”Bo może ta Wasza niepewność,ba…nieśmiałość jakaś…bo wszystko to razem wzięte może zacząć przypominać sytuację,gdy stoisz przed wystawą sklepu i widzisz na niej parę ślicznych pantofelków albo lepiej:cudną torebkę…stop…jeszcze lepiej:turbosukienkę szytą,jak dla Ciebie…Wpadasz do środka,przymierzasz ją.Przymierzasz cała rozdygotana i podniecona…leży na Tobie,jak druga skóra…Ale…ale zwyczajnie nie stać Cię na nią.ZAKAZ…bo przecież nie ukradniesz,bo nie wolno,nie zapożyczysz się,bo i tak musiałabyś szybko oddać…No,a w końcu…jakoś tak głupio…z powodu sukienki tyle wariactwa…Ale jednak przychodzisz codziennie pod sklep,patrzysz tęsknie na wystawę.Czasem wchodzisz i tak niby niechcący,ocierasz się o rękaw,dotykasz guziczka,owijasz pasek dookoła palca.Wciągasz nosem zapach materiału…Wreszcie mrużysz oczy i zaczynasz marzyć,by znów poczuć chłod materii na swojej gołej skórze.Dreszcz przebiega Ci po plecach,aż sutki Twoich piersi stają wyprężone niczym namiociki wezyra…..hahaha…Widzę to,jakbym tam była.
No cóż…z miłością do Niego jest podobnie.Spotykacie się,rozmawiacie,patrzycie na siebie,czasem niechcący,czasem chcący dotykacie w przelocie,a może dzieje się coś więcej…tego nie wiem.Nie potraficie jednak powiedzieć sobie wzajemnie,że już nie umiecie żyć bez siebie…On,ze nie umie zamieszać kawy,nie myśląc o Tobie,o Twoim dołeczku w brodzie i cudownych zielonych oczach.Ty zaś nie umiesz przejść na drugą stronę ulicy,nie zastanawiając się czy zaaprobowałby ten skrót przez park,mrużąc sceptycznie swe szare oczy i zanosząc się perlistym śmiechem na propozycję…no mniejsza z tym…Coś mi się całkiem prywatnie skojarzyło,a przecież nie rozmawiamy o mnie…..
Tak czy siak…żyjecie obok siebie,a jednak z dala,osobno,bo zwyczajnie w świecie nie umiecie powiedzieć szczerze i głośno…co Was łączy.
Pewnego dnia przechodząc koło swojego sklepu,widzisz,ze nie ma już tej sukienki na wystawie.Wpadasz spłoszona do środka i dowiadujesz się,że została właśnie kupiona.Tak kończą się takie historie…
Ach…dopowiem tylko,że sama wczoraj kupiłam przecudną sukienkę.Jest naprawdę piękna.Ale ja wciąż wspominam zupełnie inną…tę,na którą mnie nie stać.Ktoś inny dawno ją kupił.Ja mogę juz tylko tęsknie ją podziwiać,że jest całkiem ładna,choć wcale nie pasuje do osoby,która ją nosi…ale to juz zupełnie inna historia…………………..


…początek opowiadanka………

(97) …poczatek opowiadanka……….


Nie zapomnę…

(97) Nie zapomnę….


… i będę mogła spokojnie zasypiać w Twoich ramionach….

(95) i będę mogła spokojnie zasypiać w Twoich ramionach…..


%d blogerów lubi to: