Schodząc…

Schodząc
Oglądam się
Stoi czochrając
Łyska kłem od niechcenia
Chcenia pełen
Wylewa się
Chuć nozdrzami
I pełznie
Ku moim biodrom
Omawia moje wdzięki
Schodzę kołysząc
Łyska kłem
Z lubieżnością chcliwą
Pomlaskuje stękliwie
-„A nogi umyłeś,Ciumaku Lubieżny?”
Cofa wstydliwy w głąb nory.

[ja,Gdańsk’1981 ]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: