…uwięziona…

Czasami czuję się,jakbym była zamknięta w jakimś opowiadaniu…ba …w powieści nawet.Powieść szkatułkowa „Manuscrit trouve a Saragosse”(„Rękopis znaleziony w Saragossie”)Jana Potockiego to odpowiednik tej powieści,w której czuję się zamknięta.Wszystko dzieje się poza mną,obok…ale ja porwana wydarzeniami walczę,macham łapkami i…NIC…nie mam żadnego wpływu na bieg wydarzeń,choć zanurzona jestem w nich po szyję.Kolejne wątki wypływają jeden z drugiego,aż można dostać zawrotu głowy od ich mnogości.Powracają później do korzeni,ale ja już,jak we śnie narkotycznym, obojętnieję na wszystko.Wydarzenia…ten ich wezbrany i gwałtowny nurt…niesie mnie,unosi raz na powierzchni,raz zatapia,by wirem wreszcie zakołować mną i wynieść w miejscu,którego najmniej się spodziewam w danym momencie…..Ludzie wokoło mnie się zmieniają,pojawiają i znikają raptem.Życie to czy powieść…mam jeszcze jakis wpływ na to wszystko czy Dobry Pan Bóg pozapisywał mi już wszystkie kartki mojej powieści…a ja tylko zaczytuję się we własnych losach i czytam z wypiekami na twarzy,zgadując co to się jeszcze może wydarzyć,kogo powitam,kogo pożegnam,kogo ja pokocham ,a kto mnie…Czasami czuję się,jakbym była zamknięta w jakimś opowiadaniu…ba…w powieści nawet.Nagle…TRZASK..i ktos zamknie tylną okładkę…i cały mój świat zniknie……………………………………………………………………………………….


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: