Moja miłość ma dziką naturę….

Moja miłość ma dziką naturę…obojętnie kogo dotyczy…kochanka,kota,kumpla czy przyjaciela…

Na początku myszką niewinną jestem,kocicą puchatą o zamglonych oczętach,wydającą z siebie słodkie pomruki..Nie wiem dlaczego,ale nagle wyłazi ze mnie COŚ…Kąsam,dokuczam,stroję focha,tarmoszę,przytulam i duszę na przemian,przyciągam i odpycham,pozwalam i uciekam,by wreszcie ….wyprowadzić z równowagi i odczekawszy niezbędna chwilę,aż delikwent powróci z otchłani wściekłości bądź piekieł rozpaczy….a może to piekła wściekłości i otchłań rozpaczy…?…no więc odczekawszy ową chwilkę…robię „powtóreczkę z rozrywki”…Ale wszystko to  pieszczoty są…Niech nikt nie kusi,bym zaryczała prawdziwą wścieklicową swą naturą ćwierć-Włoszki…Mogę wtedy…. bo ja wiem….zjeść???TAKA jest moja miłość…..

Biada tym,którym zależy na mnie ,a dla których jestem letnia,potulna,milusia 24/7. Dotknęli oni bowiem mej obojętności,co oznacza jedno:WYROK…Wyrok popadnięcia w niełaskę zapomnienia…..

A więc kochajcie moje:wrrrrrrrrr…Warczenie oznaką miłości jest…🙂


3 responses to “Moja miłość ma dziką naturę….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: