Psie koopy.

Majeczka jest nieocenionym źródłem moich inspiracji…Juz od jakiegoś czasu opowiada mi jedną przypowiastkę. DZIŚ,gdy się pożaliłam,że mam DOŚĆ tych intryg,historyjek,jakichs wariactw z tego wirtualnego życia na fb… tych wszystkich pachruści mam też dość…wszystko to bowiem mnie zżera i wypala emocjonalnie…..no więc,gdy się pożaliłam,przypomniała mi :Małgosiu,mówi,Małgosiu czy ,gdy jesteś na spacerze,gdy pędzisz chodnikiem,bądź leniwie włóczysz sie w promieniach letniego słoneczka i na swojej drodze,na trawniku,chodniku czy gdziekolwiek podążasz……natrafisz na….koopę….psią koopę czy inną,ale koopę…..to czy zabierasz ją do domu???? Kładziesz na stole na pięknej serwecie i dłubiesz w niej srebrną łyżeczką z kompletu po Dziadkach????No nie robisz tego….więc po co…na jaką cholerę(Majeczka nie używa TAKICH słów…to juz moja nadmierna ekspresja ),więc po co miałabyś zabierać te wszystkie zasłyszane historie i te,które się Tobie przydarzają….po co miałabys je zabierać ze sobą do swego serca,zatruwać swoją duszę……Na co potrzebny Ci jest podstarzały lowelas,który złamał Ci serce.Facet,który rozmawia z kilkoma paniami jednocześnie,używajac tych samych słów,by zrobić”piorunujące wrażenie”,facet bez klasy ,który kończąc rozmowę z Toba juz  jest w trakcie następnej…..Facet,który budzi sie co rano piękniejszy,ale dzis to juz ku*wa przesadził????to jego słowa???Na cóż Ci ten zadowolony z siebie pajac????To taka psia koopa …..Nic więcej…..Albo na cóż Ci ten,który śledzi każdy Twój krok?Zazdrosny o przyjaciół,o każde słowo,gest,telefon….Raz płaczący,raz złorzeczący,raz miziasty,raz miotający gromy????Na cóż wreszcie pijaczek,który w pijanym widzie obiecuje złote góry albo ten mieniący się Twoim przyjacielem,a tak naprawdę niepamiętający o Twoich sprawach,bo tak skupiony na swoich,zapomina o Twoim istnieniu,albo ten z bożej łaski artysta i Casanova odpustowy-2 w 1…..No i wreszcie te tabuny bab,których tak nie cierpisz…na co Ci one….?Jedna Cię okradła,druga wbija teraz szpileczki w kukiełkę z Twoją twarzą,inna wmówiła połowie „znajomych” Twoje rzekome romanse i niecne knowania wobec niej samej,podczas,gdy sama właśnie ma wiele grzeszków na swoim sumieniu,inna opowiada,że nie masz żadnego wykształcenia i „jesteś zerem”…podczas,gdy sama opowiadając te bzdury posługuje sie ku*wami i c*ujami zamiast przecinków i kropek,no i ta,która wykorzystała Cię,Twoją pomoc,a teraz opowiada o Twoim prywatnym życiu…NIC sie nie trzyma faktów,nic nie ma klasy,nic nie jest prawdą……Po co Ci to…To są ….psie koopy,których nie wzięłabys z ulicy do domu…….A tu zatrzymujesz sie przy tych pachruściach,niesiesz pomoc,nadstawiasz ucha,by wysłuchać,może  pomóc w czymś,może doradzić.W zamian jest kłamstwo,oszustwo,PUSTE SŁOWA i wyzwiska….Płaczesz,żalisz się,jestes rozgoryczona……A ostatnio zobojętniałaś na wszystko….Nie masz juz tej radości zycia….Stajesz sie powoli cyniczna……A przecież to wszystko zatruło Cię…Cały świat TAKI NIE JEST>>>>>Ty to wiesz…ale zatruło Cię to dziadostwo.Czas się ogarnąć….Psie koopy należy omijać łukiem.

POINTA:Majeczko….dziękuję Ci za przypomnienie przypowiastki o PSIEJ KOOPIE…generalnie o….KOOPIE….Żeby była jasność…..Ubarwiłam tę opowieść trochę swoimi słowami…Majeczka NIE UŻYWA WYRAZKÓW….Wszystkie przykłady sa prawdziwe,ale nie chciałam,by dały sie zbyt łatwo zidentyfikować,wiec pomieszałam je,potasowałam,jak talię kart i włożyłam w usta Majki.No i mówiąc o psich koopach nie myślę o ludziach jako takich,ale raczej o tych wszystkich nieprawościach,intrygach,złych słowach etc…Bo ja szanuję ludzi,ale nie godzę sie  na ich podłości.Nie szukam też  odwetu,nie chcę nikogo ukarać czy napiętnowąć…Każdy jakiś jest…Jak ktoś chce byc podły czy głupi….jego/jej wybór…Jak ktoś chce być bezmyślny,bez serca…jego/jej wybór.Ale ja już mam DOŚC.Powtarzam to od jakiegoś czasu,aż wreszcie czara się przelała……Od kilku dni każdy z pachruści dołożył swoją kropelkę do czary goryczy…..No i się przelało…..Majeczka ma rację…..Psiej koopy nie zabrałabym do domu…Nie ma więc powodu,bym robiła to  mojemu sercu,mojej duszy,mojemu czasowi,moim emocjom nawet.Nie będę sie zatruwać psią koopą…Wytrę ręce,bo trochę jednak smrodku zostało…..I zabieram się za swoje zycie…..Tyle mam w nim jeszcze do zrobienia…Mam nadzieję zdążyc.

Reklamy

3 responses to “Psie koopy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: