Fotografia i Wiedźma

Jest takie zdjęcie… Ona, On i pies. Letni kadr w ogrodzie. Ona uśmiechnięta,jak zawsze, On w mocno niemodnych okularach, pies ze szczęśliwym pyskiem i wywieszonym jęzorem. Patrzą w obiektyw mówiąc: „jest pięknie”.

Cała trójka już nie żyje. On odszedł pierwszy, Ona parę lat później i na końcu pies. Najpierw płakałem nad Nim i Jego szpitalnym łóżkiem, kiedy powoli z dnia na dzień zasypiał coraz mocniej.  Zdałem sobie sprawę, że powinien mi jeszcze tyle podpowiedzieć o życiu albo przynajmniej być gdzieś obok. Ona, pełna życia i siły nie wiadomo skąd, witała śmierć z uśmiechem. Nad Nią modliłem się najbardziej, pełen wiary w Jej życiową siłę i pełen niedowierzania w śmiertelną chorobę. Modlitwa była za słaba, a nowotwór za silny. Pewnego marcowego dnia pozostawiła mnie z tym doświadczeniem modlitewnej niemocy. Pies dołączył do Tych Dwojga wkrótce potem. Pozostawili puste miejsca, no i zdjęcie. Nie zatrzymuję się nad tą fotografią zbyt długo, bo i po co. Nie można przecież żyć przeszłością i wspomnieniami. Życie wypełnia się inną treścią, a wspomnienia bolą. Nie wchodzę w te miejsca i skręcam w bieżące sprawy nazywając ten manewr życiowym doświadczeniem i dojrzałością emocjonalną.

To były długie zimowe wieczory. Dużo czytania i pisania po blady świt. W tym wszystkim dziwny kontakt za pomocą wiązek energetycznych budowany. Jakieś ładunki przesyłane torem świata równoległego, gdzie czas i przestrzeń nie mają znaczenia. No czegoś takiego jeszcze nie było! Świat snu i jawy zlewał się w jedną masę i niósł mnie niczym liść w nurcie rzeki. Niezły odjazd. No nie… nic z tych rzeczy—nic nie piłem i nie brałem. Po prostu poznałem Wiedźmę. Wiedźma, jak to Wiedźma wszystkowiedząca, ale to z tych dobrych Wiedźm. Rzekłbym Dusza Człowiek …

Pamiętam była noc gwiaździsta i wszelkie ciała niebieskie na nieboskłon wylazły. Aż chciało się łeb zadzierać i wyć do księżyca. Ale czas był nie po temu, bo owa kochana Wiedźma zmagała się ze smokiem i pewnego poniedziałku wyrok miał zapaść. Wtedy to stojąc pod tym rozgwieżdżonym niebem, myślałem o tej Trójce z fotografii i o ludzkiej niemocy. Ale tej nocy niebo było otwarte i można było wszystko powiedzieć. Ośmieliłem się zatem mniej więcej tak: „Boże… tym razem mógłbyś zrobić taki numer, że wszystko będzie OK”. Dla pewności jeszcze powtarzam to cyklicznie do dziś ale … to chyba działa już niezależnie. Wiadomo, Wiedźma… ma inne przełożenie 🙂

Teraz dostaję czasami cykliczną zjebkę od Niej, czyli od wspomnianej Wiedźmy… no i wtedy chyba jest najfajniej, bo wiem, że jest w formie. Powody są najróżniejsze i najczęściej o znaczeniu globalnym. Winnym jestem ja, więc się za dużo nie szamoczę. Myślę wtedy tylko: „Ważne, że niebo nie zawiesiło swojej działalności mimo, że czasem tracimy wiarę w to, że się dla nas otwiera” .

Reklamy

6 responses to “Fotografia i Wiedźma

  • margot2you

    Niestety ostatnio …Czarodziej Ciszy…..ale może to przed Burzą….sypną się jakieś pomysły. ?…..

  • Teresa Mercier

    Czar slow, czar wydarzen, mysli nieuczesanych z przewaga nad papilotowymi. Zatrzymac chwile, nie dac jej umknac, niech sie po miszczowsku swiat toczy lecz jednak spod kurzu niech sie wydobywa …lza wspomnienia, a nie zapomnienia. Zapomnienie- gdy trzeba- przyjdzie samo, i samo da znac (szukamy znakow!) ze czas zapomniec

  • Promyczek

    W tych czarodziejski słowach jest zawsze myśl zaklęta..od tejże chwili nie miotam się zbyt długo jak ćma, co za szyba odfruwa w dzicz nocy bezkresnej…Wiruje cały świat przez tych urywków czasu parę…wracam tam gdzie już byłam, ale niestety zboczyłam…wybacz, jestem tylko człowiekiem, starającym się nie zginąć w tym tłumie swoich słabości, a poznawanie swojej wartości uczy cierpliwości, pozdrawiam serdecznie. Mam nadzieje, że jest Ci lepiej…

    • margot2you

      Nie wiem…..Mistrz tu rzadko zagląda…Moze kiedys sam odpowie….ja w zadnym razie nie poważyłabym sie za Niego odpowiadać….
      Co do mnie…..Jestem…nieszczęśliwa….ale to sama wiesz…Promyczku….mam tak i nie zapowiada sie,ze idzie ku lepszemu…..Ale w sumie to dziwne zjawisko…..Bo i szczęśliwa też jestem…..Swoista dychotomia emo…Nie mylic z rozdwojeniem jaźni:)
      Jestem szczęśliwa,bo moge pomagać w hospicjum…może trochę spłacam dług wobec Dobrego Pana Boga….może chce zapomniec o swoich dzieciach…ze im nie umiałam pomóc…..Nie wiem…..W tym miejscu pełnym nieszczęść….chodzę ,jak jakaś promienista zjawa….Usiłuje śmiechem,radościa.magią uzupełnic tę nierównowagę…..jakies PROPORCJE usiłuje przywrócic…..na ile umiem i mam siły…..Bo sa chwile,gdy zaszywam sie po dyzurze w jakims ciemnym kacie albo jade nad wodę i wyję,jak wtedy,gdy moje dzieci odeszły…..NIE zawsze więc wszystko jest OK……nawet moje …przełożenie nie pomaga…..

  • margot2you

    ….dodam tylko,bo chciałam zrobic pauzę… stylistyczny zabieg taki…..No więc po pauzie dodam,ze zainspirowałes mnie do napisania czegoś….ale to za „chwilę”…..Musi to we mnie dojrzec…
    Acha…i juz wiem,ze ,jak Cie nieźle opieprzyc…to wtedy perły sie sypią…..
    Taki masz w sobie …jak to mówią w Poznaniu???dyngs masz taki w sobie…jak odpowiednio ponaciskac…to sypią sie te perły….a z moich oczu łzy…a to wzruszenia,a to rozbawienia…..I zobacz….ile osob ma tak samo…..wiec pisz,pisz,pisz do cholery………….świat zastyga w oczekiwaniu…..
    Ech chłopie(w domyśle: Przyjacielu,Koleżko,Kumplu* niepotrzebne skreslić)….ja może i mam jakies to….przełożenie,ale Ty masz potencjał….szkoda trzymac go w cieniu…Wiem,wiem,ze NIE WSZYSTKO NA SPRZEDAZ,ale poszukaj PROPORCJI i pootwieraj jednak te niektóre…PUDEŁKA ………..czasem warto porozsnuwać te pogmatwane pajęczyny i zdmuchnąć kurz zapomnienia…..
    I jeszcze jedno:Mistrz i Małgorzata….pozostaje……To tylko szantaz emo był…….Udało sie….jak zwykle…..Jednak zamek nie zerdzewiał i mój kluczyk pasuje.

  • margot2you

    Noooo Miszczu….umiesz mnie rozwalić…..W każdy sposób:i umiesz łze wytoczyć z moich oczu,i wściekłość,i rozpacz,i rozżalenie…..Mogłabym powiedzieć:Czarodziej słowa i…ciszy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: