Monthly Archives: Marzec 2014

Mrucząc, szepcząc…

Mrucząc

słodką bossanovę

mruga

wpół złośliwie

 

Schodząc

w nieśmiałość

biódr wypukłość

chce oszalić

owładnięta

czarozmysłem

znów

zasłonę spuszcza

nową

odejdź proszę

przeciągle

szepcząc

ciągnie

w swe ramiona

chcliwie

 

[Mając 22 lata….takie coś wypuściłam na świat. ….]

Reklamy

starość. ..

jesteś

sam

starość

ci na imię

czujesz się

jak

wypalone dziura

na pięknym dywanie

 

[Okropnosc napisana , gdy miałam wciąż 19 lat :/ ]


niemoc………..

utkwił wzrok

w lustrze

nie umiał

niczego

napisac

o miłości

…………………

przecież

kochał ją

ponad wszystko

śmiała się

kusiła

jędrnymi piersiami

rozchylała

wargi

do pocałunku

gdy nie nadchodził

znowu śmiała się

Pewnego dnia

zdecydował się

napisał

wiersz

po przeczytaniu

zapaliła papierosa

od tej kartki papieru

i…pojechała

na spotkanie

z malarzem

scenek rodzajowych

…………………

 

[Ten wiersz napisałam,gdy miałam już, już, już prawie 20lat………okropny 🙂 ]

 

 

 


męskość…..

nad łóżkiem

resztki namiętności

bał się

dotknąć

wzrokiem

jej ciała

bał się

rozprostować palce

w zaciśniętej dłoni

trzymał banknot

……………………..

ubrała się

wyszła na ulicę

wypłakał

swą świeża męskość

w hotelową poduszkę

 

[ Miałam 19 lat, gdy napisałam to coś.. ]

 


zwyczajna dziewczyna. …

Zwyczajna dziewczyna

lgną do niej

zapijaczeni poeci

Mogłaby być

ich Muzą

jest kochanką

u rozstajow

metafor

Ten profil Greczynki

lekko nadąsany

ten dekolt

niepokojący

tajemnicą

ta dziwna

melancholia

dzięki niej

stała się

faworytą

Poezji

…………………

 

[Miałam 19 lat,gdy napisałam ten wiersz]


autotomia……

AUTOTOMIA. …fizjologiczna reakcja obronna polegająca na odruchowym odrzuceniu części ciała w sytuacji zagrożenia oraz na szybkim zabliźnianiu się rany…….

 

Mąż i żona to ciało jedno i dusza. ?…nie dało się inaczej juz żyć…………..odrzuciłam po bez mała 30 latach w reakcji obronnej,by nie umrzeć z rozpaczy……Teraz odrzucić mi przyjdzie, tj pogodzić się być może z życiem bez wyciętego przełyku i z jakimiś rurami wystającymi na zewnątrz…….krzyczę, że nie zgadzam się….ale czy lepiej jest umrzeć czy żyć z rurką. ?..przecież nie wiem……nie wiem.

Mój Boże. ….życie cudem jest,ale zycie to też sztuka wyborów. …….nie wiem. NIE WIEM. Nie wiem…………


Czasem może lepiej siedzieć cicho……

Przebudzenie w pułapce własnej ideologii bywa  czasem bolesne.Bo to tak,jak z wykupieniem pakietu 2 w 1 w tiwi:NIE KOCHAM AMERYKI to pakiet nr1 z dołozonym obowiazkowo pakietem nr2…nie kocham Ameryki,co obowiazkowo oznacza:POPIERAM MYSLENIE ,IZ KRYM JEST CZEŚCIA ROSJI.Albo pakiet nr1:JESTEM RUSOFOBEM,NIENAWIDZE PUTINA,co implikuje obowiązkowe posiadanie pakietu nr 2:KOCHAM(hurtem) UKRAINE I JESTEM SLEPY NA CALE ZŁO…..Mniej więcej tak to działa……Niestety.

Czasem sami wpadamy w te puła[pki,czasem dajemy sie w nie zagonic,jak zwierzyna łowna.Tak,jakbysmy nie mieli rozumu,nie kierowali sie instynktem samozachowawczym,ślepo wierzyli we wszystko,jakbysmy wyłaczyli myślenie realistyczne i abstarkcyjne….SŁOWEM:Jakbysmy byli jakąś amebą,pantofelkiem,pierwotniakiem……

A potem sie dziwimy,ze:

NIKT nas NIE kocha.

NIKT nas NIE lubi.

NIKT nas NIE rozumie.

NIKT nie chce nam podać ręki.

Wszyscy przechodzą na drugą strone,gdy nas spotkaja na mieście.

Uzywajmy rozumu.Analizujmy,wyciągajmy wnioski z historii innych i naszej.Czytajmy,uczmy sie od mądrzejszych.Myślenie nie boli.A ,gdy to nas przerasta…siedźmy cicho.Nie każdy z nas ma obowiązek ogłaszać światu swoje zdanie na każdy temat.Nie dziwmy sie,gdy ktos nas wciągnie w jakies mroczne historie,pomówi,zelży,ogłosi kłamcą i agentem i czym tam będzie chciał……Jesli nie wiemy o czym mówimy…zamilczmy.Jesli nie mamy siły argumentów i sily osobowości oraz wiedzy…dajmy sobie spokoj z dysputami.Jeśli nie mamy hartu ducha…..wycofajmy sie póki nas  nie zadepczą i nie oplują jadem.Inaczej  przebudzenie sie w pułapce własnej ideologii może okazac sie bardzo bolesne.


%d blogerów lubi to: