Ksioązka jednego z moich wykładowców….Ale takiego,który zostawił we mnie ślad…Prawie nikt go nie lubił,wszyscy się go bali….A ja nic….NIC…tylko wpatrzona w tego dziwnego pana,który miał tyle nam do powiedzenia…Ale ja dziwna jestem…No i zapamietałam tytuł tej książki…..I nie o treśc mi chodzi…TYTUŁ jest ważny….Mam tak,ze guche pola,jakies ruiny wsród badyli zeschniętych traw …a ja rozmówiłabym każdy kamień :) Albo wieża zamczyska, albo podwórzec,a ja widze te wszystkie damy ,tych rycerzy,służbę,pacholęta…konie, meble, naczynia, ogień, gwiazdy na ciemnym niebie…i znowu rozmówiłabym te wszystkie kamienie…………….

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: