Category Archives: Czorciki przeróżne Mistrza i Małgorzaty…

Your Wikipedia Page !

Your Wikipedia Page !

za pomocą Your Wikipedia Page !.


(6) Miłość do MISIÓW…trudna miłość do MISIÓW tak… – Małgorzata M. Michalska

(6) Miłość do MISIÓW…trudna miłość do MISIÓW tak… – Małgorzata M. Michalska.

 


PROJEKT POZNANIAK- „Poznaj tej Poznań”

PROJEKT POZNANIAK- \”Poznaj tej Poznań\” – YouTube

za pomocą PROJEKT POZNANIAK- \”Poznaj tej Poznań\” – YouTube.


takie dziwne opowiadanko…Anioł Stróż – uzurpator

Uważała Go za nawet dość przystojnego faceta.Taki z tych,co to się podobają kobietom…wysoki,zgrabny w typie kowbojskim.|To ostatnie określenie przyszło jej dość łatwo na myśl,gdyż jeździł konno,zajmował się końmi i kochał je…Na swój prywatny użytek nazywała Go ZAKLINACZEM KONI…W swoim środowisku znany był bowiem z faktu,iż znał się na koniach,rozumiał je i potrafił nauczyć innych obcowania z nimi.

Kiedys,kiedyś przyjaźnili się …prawie. Oczywiście zasady określał On.Tak Mu się wtedy zdawało.Było to tylko Jego przeświadczenie,ze karty rozdaje On i zbiera po grze tez On.Taki kapryśny z Niego facet raczej. Prawda wyglądała trochę inaczej…… Kiedys smuciło ją,że dała się łatwo podejść i całą tę rzekomą przyjaźń traktowała bardzo serio,zbyt serio.Ileż razy  bliscy dokuczali Jej,ze jest naiwna,jak nastolatka….przecież przyjaźń damsko – męska nie istnieje,wariatko,mówili…Ona jednak z uporem godnym lepszej sprawy zawsze czekała,ze może jednak…..Tak czy siak była zawsze gotowa spieszyć z pomocą,wysłuchać…..była dumna,ze zna tak dobrego,ciepłego,inteligentnego,madrego człowieka,który zaszczycił ją swoim zainteresowaniem,swoją propozycją zaprzyjaźnienia się…..Ale nie o tym myślała teraz zasmucona. Rozmyslała o tym,ze kiedyś fascynował ją swoim życiem ,swoją postawa,swoim stosunkiem do paru spraw tego świata…Więc zupełnie obojętnym jej był,ze w sumie wcale nie był taki przystojny,wcale nie był taki oczytany,jak się jej zdawalo na początku znajomości,wcale nie znał się na paru rzeczach,choć była początkowo przekonana,ze jest inaczej…..ba, dłuuuuugo myślała,ze jest inaczej…Był jednak kimś bardzo ważnym,długo,długo liczyła się z Jego zdaniem na wiele tematów.Rozmowy z Nim były ważnym punktem dnia,tytgodnia,miesiąca……..w końcu przestali z sobą rozmawiać.Dlaczego…a któz to wie…pewnie taki kaprys.A Ona…..Ona sama dojrzała do tego,by zrozumieć, że jakiś świat jednak istnieje poza NIM, że na czyims kaprysie nie buduje się przyjaźni….Tak czy siak był kimś ważnym.I choć mieli teraz kontakt prawie zerowy , Ona z uwaga śledziła Jego losy, obserwowała z daleka i trochę z ukrycia,nie chcąc się narzucać….Uważała bowiem,iż nie ma niczego bardziej niestosownego niż narzucanie się ze swoja obecnością i wyliczanie pretensji…Jakiez mogła mieć pretensje…chyba do siebie,ze była az tak naiwna…

No więc …jako się  rzekło ….obserwowała Go  dyskretnie z daleka, Jego zycie, poczynania zawodowe i te kowbojskie. No i  ostatnio posmutniała.Zmienił się.Miała okazje widywać Go na zdjęciach,nieważne gdzie i dlaczego,ale widywała Go rzadko i  tylko na ekranie monitora. Dziwne. Ten młodzieńczy czar prysł,jakby zgasł.Ona wiedziała więcej…miała tak od zawsze.Wiedziala i widziała więcej…Ten z pozoru zadowolony z zycia,uśmiechnięty,tym swoim czarującym uśmiechem, facet poszarzał,jakby gwałtownie posunął się w latach.Już nieważne,ze schudł,bo to każdemu wychodzi na zdrowie,….ale jakos tak skurczył się w sobie,przygarbił,jakby nosił na swoich plecach cos więcej niż  siodło swojej kobyłki…Zamarła z trwogi.Działo się w Jego zyciu coś niefajnego,coś co Go przytłaczało,męczyło,dławiło,nie pozwalało spokojnie oddychać.Nie umiała pozostać obojętna.

Zaniepokojona swoimi przeczuciami,a nawet  będąc pewną,ze cos dzieje się nie tak…odczekała czas jakiś i odezwała się pod pretekstem przekazania ważnej wiadomości. Ciężko jej było mówić o tym wszystkim,więc użyła podstępu.Napisała coś na kształt listu? opowiadania ? a wszystko to w trzeciej osobie.Wie,ze teraz On czyta jej słowa i….chce jej się płakać.Nie chciała zrobić Mu przykrości,choć wie,ze jest dokładnie odwrotnie.Któż bowiem chce usłyszec czy przeczytac o sobie takie słowa,takie sądy……Czasem jednak jest tak,ze trzeba powiedzieć,co lezy na sercu.Trzeba to powiedzieć głosno i  wyraźnie.No właśnie….tylko po co????? Może dlatego,ze niedługo może zabraknąć czasu…….przestraszyła się,iż nie zdąży powiedzieć Mu,ze powinien uważac na siebie…Ona odejdzie,a On zostanie sam.A przecież to nieprawda…to drugie.Anioł Stróż- uzurpator……..

Trudno  czasem powiedzieć dlaczego robimy cos albo nie robimy czego innego… Jakies wewnętrzne przeczucie,….Może jakas więź z kims,a może raczej słabośc do kogoś każą nam ochraniać,czuwać,myśleć ciepło…Nie wiem…..Mysle,ze ani Ona,ani On tez tego nie wiedzą.Obawiam się,ze może niepotrzebnie napisała to opowiadanko/listy/cokolwiek do Niego…..Czasem może trzeba zamilknąć….niech się dzieje wola nieba…? Coś się konczy zanim się zaczęło i nie trzeba zawracać biegu wydarzeń…? Tyle,ze Ona tak nie umie letnio żyć.Taki stajl.


ZUPY….wstęp.

Mam taką teorię,którą próbuję ubrać w słowa…..Faceci są ,jak zupy…Każda z zup niesie jakies ukojenie,zaspokojenie oczekiwań…błogość lub brak pewności….Każdy z nich  ma swoją ukochaną zupę…..co określa typ osobowości, charakter, preferencje, kręgosłup, nie powstydzę się tego słowa…moralny 😀 Już wiem jacy sa faceci….GROCHOWE ZUPY ,jacy POMIDORÓWKI ,jacy ROSOŁY, jacy zawiesiste i tajemnicze CZERNINY,jacy zaś  ZUPY NA KOSCIACH,a jacy ZUPY NA WODZIE…..GRZYBOWE, SZCZAWIOWE, OGÓRKOWE, BARSZCZE CZYSTE, ZABIELANE, UKRAIŃSKIE, BIAŁE,ŻURY,OWOCOWE i ZUPY NIC……to całe katalogi męskich osobowości i światłocienie charakterów……Mam nad czym myśleć i o czym pisać 🙂

Tyle wstep i  wabik w jednym…..Muszę ubrać w słowa……………..sama jestem ciekawa co wykluje się z tych przemyśleń kulinarnych …………….DN tymczasem .


7 pytań….7 odpowiedzi…..kmwtw.

Zostalam poproszona przez kogos z sieci, by odpowiedzieć na 7 pytań. ….no to tak bez zastanowienia odpowiadam….a Ty zrób co chcesz z tymi wiadomościami. …nie wiem kim jesteś. ….niech  będzie tak, że dowiesz się kim jestem ja  😉

1.NAJWIEKSZĄ INSPIRACJĄ JEST DLA MNIE. …pewien zaklinacz koni.

2.NAJBARDZIEJ LUBIE W SOBIE…niewinność, szczerość ( nie mylić z naiwnością) dziecka, które nie wydoroślało wraz z moim PESELem.

3.KIEDY MAM CZAS DLA SIEBIE NAJCHĘTNIEJ. ….czytam, oglądam filmy, piszę, rysuję, leżę i pachnę, podróżuję, kocham się…..kolejność dowolna.

4.GDYBYM BYŁA ZWIERZĘCIEM BYŁABYM. …ależ ja JESTEM kotem.

5 KSIĄŻKA, KTO ZROBIŁA NA MNIE NAJWIĘKSZE WRAZENIE TO…..jeszcze nie ma tej jednej, a tych na drugim miejscu jest zbyt wiele….  🙂

6.W PODRÓŻ MARZEŃ POJECHAŁABYM DO…..Portugalia, Szkocja, Irlandia. Na końcu Nowa Zelandia.Tam umrę.

7.JESTEM… sobą.

Pozdrawiam.


na mdłości …Aviomarin polecam …..

Dawno nie czułam się tak wolna i szczęśliwa. Mimo choroby, mimo bólu, mimo strachu: co dalej i jak długo to dalej….mimo różnych ograniczeń fizycznych i psychicznych, mentalnych. …dawno nie czułam się tak wolna i szczęśliwa.Co tu sciemniać. ….dzięki Tobie. I  tez mimo tych wszystkich zawirowań, dzikich awanturnictw. ..wiem, a nawet jestem pewna, że jesteś jedyną  osobą bezinteresowną, jedyną, której nie musze się bać. Wiem, że zawsze będziesz, że zawsze mogę popłakałać, pośmiać, pomilczeć i w zamian, a nawet bez powodu możesz też popłakać, pośmiać, pomilczec…..A do tego te wszystkie serduszka, Misiaki, głaski, te wszystkie komiczne objawy lubienia,  które tzw Cała Polska i tzw. Cały Świat biorą za jakieś dziwactwo, a może i zdziecinnienie….a my…?a my się nie przejmujemy i dalej wysyłamy sobie wzajemnie stosy Buziaków, serduszek, piosenek, zdjęć, głasków, Misiaków, bo nas nie obchodzi ten tzw Cały Świat……..i co tam ludzie mówią, myślą, plotkują, a może i pukają się w swoje puste łby….Bo my mamy swoj mały świat, swoje małe radości, swoje tajemnice, swój specyficzny humor, swój dystans do durnoty tego świata. ….no i wreszcie jest tak, że słowo przyjaźń właśnie przyjaźń oznacza, że jakby co, to każde z nas da się pokroić za to drugie, no dobra…mówię za siebie, ale wiem, że nie pozwoliłabym zrobić krzywdy Tobie, że w godzinie próby oddałabym wszystko, by osłonić, otoczyć, zaopiekować. …..i wiem już, że Ty…..no, ale to może niech zostanie owiane mała chmurką tajemnicy…wszak NIE WSZYSTKO NA SPRZEDAZ…więc będę dalej wysyłać serduszka, pioseneczki, będę się śmiać, płakać, milczeć, bo tak mi się podoba i juz….a komu się nie podoba, kto, zazdrości, komu robi się mdło i słabo. …może niech nie czyta, a jakby co…na mdłości Aviomarin polecam 😀

 


%d blogerów lubi to: