Category Archives: Detox

▶ Chris Cornell – Pillow of Your Bones …Noooo dzis TAK mam……

▶ Chris Cornell – Pillow of Your Bones (Euphoria Morning) – YouTube.

Reklamy

Czasem…..

Tak sobie czasem myślę….”wszak jestem myślącą kobitą”,ze może za wiele w głąb siebie zaglądam…..Ale w kogo mam zaglądać…..Mogę jeszcze w …DOSTOJEWSKIEGO Właśnie przeczytałam u KOGOŚ,że pisarz i,że warto….Warto…ale ja juz się w zyciu naczytałam,naogladałam filmów….takie mam zawody wyuczone…to i się chwalę….Narobiłam tez juz trochę zdjęć,napisałam wierszy……też jakby wyuczone,ale jednak….. jakiś ANIOŁ musiał mnie musnąć skrzydłem,bo mam parcie na aparat,na pióro…więc muszę,ale czy powinnam…..no to juz inna sprawa….Najeździłam się też po świecie…nie z wycieczkami,ale żeby pomieszkać trochę to tu,to tam…..nagadałam z ludźmi,nakochałam z facetami,napłakałam na brzegu oceanu,na szczycie góry,naśmiałam i …….pomilczałam w przerażeniu zastygła,ze juz tyle słów,tyle łez,tyle śmiechu,tyle emocji i uczuć za mną…..
POINTA:Niewiele osób jest przygotowanych na spotkanie ze mną…..Bo ja jestem,jak papierek lakmusowy….Zawsze pokazuję prawdę…o sobie,o Tobie,o Wszechświecie….. Czasem słowem,czasem gestem,czasem spojrzeniem,czasem CISZĄ…..Mnie się kocha albo nienawidzi.Nie lubisz mnie?Zajrzyj za róg…może tam czeka na Ciebie coś …Twojego. Powodzenia.


Pudełko.

Teoria jest taka:Mamy swoje pudełka,do których wkładamy troski i radości.Właściwie jest w nich wszystko.Wszystko,co nas spotyka,nasze emocje,emocje tych innych,uczucia miłe i bolesne…..Wszystko.
Praktyka juz bardziej skomplikowana jest.No bo od nas zależy co się z tym WSZYSTKIM dzieje.Czy trzymamy je(te pudełka) pod ręką,czy są pozamykane szczelnie i schowane,czy grzebiemy w nich,jak we wspomnieniach,przerzucając przeszłe,dorzucając teraźniejsze,w nadziei na przyszłe…nie umiemy ich zamknąć.ALE…
Ale,jak we wszystkm faceci i my różnimy sie w podejściu do swoich pudełek i ich zawartości.
Faceci mają raczej prosto:ich uwagę przykuwaja tylko te fajne,dobre pudełka…..więc zajmują się tylko nimi.Te złe zalepiają szczelnie taśmą i wynoszą do piwnicy,stawiając na najniższych półkach,w najdalszych kątach.Czasem…powtarzam:CZASEM,przez przypadek raczej,jakies zapomnienie,nieuwagę czy może i ciekawość zajrzą tam,ale czym prędzej zamykają je:Aaaa tam,co sie będę pałował czymś,co mnie juz nie bawi,co mnie już nie interesuje,a może nawet boli….Było…minęło.Zamknięty rozdział…Teraz juz zyję w innym klimacie……Zamykają więc te pudła i kłopot z bańki.A pod ręką tylko te miłe,dobre są otwarte.Te z napisem:RYBY,KONIE, YACHT,PUB,BRYDŻYK,ZNACZKI,GÓRY….dla każdego coś.W nich mogą mieszać bez końca….zawsze coś ciekawego,miłego się zdarza,można dorzucić to do pudełka.Faceci mają też coś niewiarygodnie ciekawego…mają swoje PUDEŁKA NICOŚCI.No ba.Bez nich trudno byłoby im żyć.Przecież zawsze to fajnie jest tak zgłuszyć się,a to bezmyślnym przerzucaniem kanałów w tiwi,tańcami na rurze,waleniem w klawikord z kimś,kto tak naprawdę niewiele ich obchodzi,jeżdżeniem czołgiem w wirtualu…..No jest tych mozliwości wiele.PUDEŁKO NICOŚCI jest takim wentylem bezpieczeństwa,azylem może nawet…Takim wygłuszaczem jest to PUDEŁKO NICOŚCI.
A my…?No cóż,mamy też te swoje pudełka,ale jakoś z wielkim trudem przychodzi nam je uporządkować,a jak trzeba to i pozamykać,odstawić i zapomnieć.No,bo jak zapomnieć,że powiedział:Masz ładne oczy.ON juz to pudełko dawno ma w piwnicy.ONA jeszcze do niego zagląda i grzebie w nim.A jak przejść do porządku dziennego nad:Będziemy Przyjaciółmi.JEGO pudełko juz pokrył kurz zapomnienia.ONA jeszcze nie umie domknąć wieczka i przestać tam przez szczelinkę zaglądać w nadziei,że coś się jakimś cudem samo ułoży w tym pudełku.Jakże nie zaszlochać nad:Będę zawsze wspierał Cię w…..JEGO pudełko juz dawno oplotła pajęczyna.ONA nie umie dociąć taśmy samoprzylepnej,by oblepić nią już niby domknięte wieczko.Ot i taka sprawa z tymi pudełkami.
No i MY chyba nie potrafimy,a własciwie nie mamy swoich PUDEŁEK NICOŚCI.Nasze głowy wiecznie zaprzątniete tym……do którego ze swoich pudełek dziś powinnyśmy zajrzeć,w czym tam pogmerać,co wyjąć,co na dno,co na wierzch…..Tasowanie,docinanie do nowych kształtów,segregowanie, rozpamiętywanie i…..albo radość,albo płacz.
POINTA:Ale,że co?Że nie da sie walczyć z naturą???Że ja kolanem dopycham wieczko i zaglądam przez szczelinkę,a on w tym czasie w swoim PUDEŁKU NICOŚCI z błogą minką????
No popatrz,przyjrzyj się dobrze…..Właśnie ze świeżo zakupioną taśmą samoprzylepną walczę,dopycham kolanem wieczko i zalepiam,zalepiam…Klucz do piwnicy w kieszeni.Pająki powiadomione….juz zaczynają pleść te swoje pajęczyny.Kurz zapomnienia juz osiada…..I można,i można……..
[Majeczko….dzięki za inspirę….Zapomniałam o …pudełkach…]


Psie koopy.

Majeczka jest nieocenionym źródłem moich inspiracji…Juz od jakiegoś czasu opowiada mi jedną przypowiastkę. DZIŚ,gdy się pożaliłam,że mam DOŚĆ tych intryg,historyjek,jakichs wariactw z tego wirtualnego życia na fb… tych wszystkich pachruści mam też dość…wszystko to bowiem mnie zżera i wypala emocjonalnie…..no więc,gdy się pożaliłam,przypomniała mi :Małgosiu,mówi,Małgosiu czy ,gdy jesteś na spacerze,gdy pędzisz chodnikiem,bądź leniwie włóczysz sie w promieniach letniego słoneczka i na swojej drodze,na trawniku,chodniku czy gdziekolwiek podążasz……natrafisz na….koopę….psią koopę czy inną,ale koopę…..to czy zabierasz ją do domu???? Kładziesz na stole na pięknej serwecie i dłubiesz w niej srebrną łyżeczką z kompletu po Dziadkach????No nie robisz tego….więc po co…na jaką cholerę(Majeczka nie używa TAKICH słów…to juz moja nadmierna ekspresja ),więc po co miałabyś zabierać te wszystkie zasłyszane historie i te,które się Tobie przydarzają….po co miałabys je zabierać ze sobą do swego serca,zatruwać swoją duszę……Na co potrzebny Ci jest podstarzały lowelas,który złamał Ci serce.Facet,który rozmawia z kilkoma paniami jednocześnie,używajac tych samych słów,by zrobić”piorunujące wrażenie”,facet bez klasy ,który kończąc rozmowę z Toba juz  jest w trakcie następnej…..Facet,który budzi sie co rano piękniejszy,ale dzis to juz ku*wa przesadził????to jego słowa???Na cóż Ci ten zadowolony z siebie pajac????To taka psia koopa …..Nic więcej…..Albo na cóż Ci ten,który śledzi każdy Twój krok?Zazdrosny o przyjaciół,o każde słowo,gest,telefon….Raz płaczący,raz złorzeczący,raz miziasty,raz miotający gromy????Na cóż wreszcie pijaczek,który w pijanym widzie obiecuje złote góry albo ten mieniący się Twoim przyjacielem,a tak naprawdę niepamiętający o Twoich sprawach,bo tak skupiony na swoich,zapomina o Twoim istnieniu,albo ten z bożej łaski artysta i Casanova odpustowy-2 w 1…..No i wreszcie te tabuny bab,których tak nie cierpisz…na co Ci one….?Jedna Cię okradła,druga wbija teraz szpileczki w kukiełkę z Twoją twarzą,inna wmówiła połowie „znajomych” Twoje rzekome romanse i niecne knowania wobec niej samej,podczas,gdy sama właśnie ma wiele grzeszków na swoim sumieniu,inna opowiada,że nie masz żadnego wykształcenia i „jesteś zerem”…podczas,gdy sama opowiadając te bzdury posługuje sie ku*wami i c*ujami zamiast przecinków i kropek,no i ta,która wykorzystała Cię,Twoją pomoc,a teraz opowiada o Twoim prywatnym życiu…NIC sie nie trzyma faktów,nic nie ma klasy,nic nie jest prawdą……Po co Ci to…To są ….psie koopy,których nie wzięłabys z ulicy do domu…….A tu zatrzymujesz sie przy tych pachruściach,niesiesz pomoc,nadstawiasz ucha,by wysłuchać,może  pomóc w czymś,może doradzić.W zamian jest kłamstwo,oszustwo,PUSTE SŁOWA i wyzwiska….Płaczesz,żalisz się,jestes rozgoryczona……A ostatnio zobojętniałaś na wszystko….Nie masz juz tej radości zycia….Stajesz sie powoli cyniczna……A przecież to wszystko zatruło Cię…Cały świat TAKI NIE JEST>>>>>Ty to wiesz…ale zatruło Cię to dziadostwo.Czas się ogarnąć….Psie koopy należy omijać łukiem.

POINTA:Majeczko….dziękuję Ci za przypomnienie przypowiastki o PSIEJ KOOPIE…generalnie o….KOOPIE….Żeby była jasność…..Ubarwiłam tę opowieść trochę swoimi słowami…Majeczka NIE UŻYWA WYRAZKÓW….Wszystkie przykłady sa prawdziwe,ale nie chciałam,by dały sie zbyt łatwo zidentyfikować,wiec pomieszałam je,potasowałam,jak talię kart i włożyłam w usta Majki.No i mówiąc o psich koopach nie myślę o ludziach jako takich,ale raczej o tych wszystkich nieprawościach,intrygach,złych słowach etc…Bo ja szanuję ludzi,ale nie godzę sie  na ich podłości.Nie szukam też  odwetu,nie chcę nikogo ukarać czy napiętnowąć…Każdy jakiś jest…Jak ktoś chce byc podły czy głupi….jego/jej wybór…Jak ktoś chce być bezmyślny,bez serca…jego/jej wybór.Ale ja już mam DOŚC.Powtarzam to od jakiegoś czasu,aż wreszcie czara się przelała……Od kilku dni każdy z pachruści dołożył swoją kropelkę do czary goryczy…..No i się przelało…..Majeczka ma rację…..Psiej koopy nie zabrałabym do domu…Nie ma więc powodu,bym robiła to  mojemu sercu,mojej duszy,mojemu czasowi,moim emocjom nawet.Nie będę sie zatruwać psią koopą…Wytrę ręce,bo trochę jednak smrodku zostało…..I zabieram się za swoje zycie…..Tyle mam w nim jeszcze do zrobienia…Mam nadzieję zdążyc.


no to…..

Deszcz

spadnie

na Ciebie

moją

łzą

Słońce

wygładzi

Twoje

zmarszczki

wspomnień

Wiatr

zaniesie

moje

Żegnam

…………………

no to…cześć.

[ja,03.07.2013]


Wspomnienie

Nie pamiętam Twoich oczu

Ich blasku i marzeń na dnie

Nie pamiętam Twoich rąk

Ich niecierpliwości i czułości

Nie pamiętam Twoich słów

Szeptem,krzykiem,ciszą

…………………

Pamiętam siebie zasypiającą

Na poduszce obok

Smak kropelek na skórze

Zapach porannego przebudzenia

…………………

Słodko-gorzkie wspomnienie

 

 


Marzenie

Obudzić się

Daleko…hen

Za oceanem

Wspomnienia

Zasuszyć

Niczym listek

Płatek róży

Igiełkę sosny

W zamkniętej książce

Trzymać

Nie zaglądać

Odłożyć na najdalsze półki

…………………

Ej,nie pokalecz stóp

Gdy pobiegniesz

Szukać mnie na łące

…………………..

… to rosa…nie moje łzy.


%d blogerów lubi to: