Category Archives: Nowy rozdział…….

A może mnie tu nie było…..

Jesteś

powodem

Jesteś

na zawsze

Scałowałabym

smutek

z oczu

Wymruczałabym

kołysankę

do ucha

…………………

Nie umiem

nauczyć

jak kochać

Zapomnisz

szybciej niz odnalazłeś

…………………

Znikam

Stukając obcasikami

tęskne tango

A może

mnie

tu

nie było…………

 

Reklamy

…i tak Cię kocham…

Nikomu nie obiecywałam,że jestem ANIOŁEM.Hmmm tzn.jestem,ale charakterek mam raczej NIE anielski.To nie ma być Apoteoza LENISTWA emo,LEKKOMYŚLNOŚCI i  BEZTROSKI uczuciowej,nie ma być usprawiedliwienie wad i zaniechań…Robię błędy….bo któż jest od tej przywary wolny.Tyle,że przestałam lubić brać wszystkie winy i grzechy na siebie…..Przestałam lubić,gdy dobre INTENCJE są potępiane, jak zbrodnie przeciwko ludzkości na PLANECIE ZIEMIA.Uczciwość i szczerość nie są widać w cenie….Dziwnie ,że tylko jedna osoba tak ma…..No cóż…..Słabe pole poznawcze widać daje złe plony…..Ja nie muszę udowadniać ŚWIATU, że jestem bezbłędna….Po pierwsze NIE jestem,a po drugie ŚWIAT mnie i taką kocha.JESTEM SOBĄ i taka mam zamiar pozostać.Ale…..

Ale zapamietaj raz na zawsze,bo mam dość udowadniania oczywistości……Możemy się od dzis nie znać….Ale kochać będę Cię już zawsze….Może z czasem trochę mniej żarliwie….Ale i tak będę…Taki stajl.


wiersz o miłości…

Słowa

sobie przeznaczone

jak MY

sobie pisani

 

[dla M*** 19.12.2013.godz.1:52am]


…rzeczywiście tak,jak księżyc……

…rzeczywiście tak,jak księżyc…ludzie znają mnie tylko z jednej (…) strony…

Fb to taki HYDE PARK…Każdy może postawić swoje pudło,swoje krzesełko…wskoczyć na nie i wykrzyczeć,wymiauczeć,wyszeptać,wycharczeć swoje racje…niektórych to wkurza,że muszą czytać to i owo,ale każdy ma wybór…Mozna stanąć przy jakims facecie czy babeczce i czytać/słuchać co ten/ta ma do powiedzednia…..Można też wyjść z Hyde Parku….można nawet tam nie wracać…
…..a teraz o sobie….Napisałam dziś COŚ do KOGOŚ…COŚ BARDZO OSOBISTEGO…do BARDZO WAŻNEJ(dla mnie) OSOBY.Wiem,wiem…presja.Wiem,wiem…brak intymności…a przecież sama mówię:NIE WSZYSTKO NA SPRZEDAŻ.Ale powiem tak:To nie kto inny,a JA właśnie idąc w nocy ulicą Świętego Ducha w Gdańsku głośno wykrzyczałam z nagła: KOCHAM WOJTKA…..tu poszło nazwisko mojego męża.Taka jestem.Taki stajl.Nie wstydze sie swoich uczuć.Chcę,by „cały świat” wiedział o moim szczęściu.Wtedy myslałam,ze to miłośc do grobowej deski.Porobiło się…..Teraz…no teraz przydarzyło się COŚ WAŻNEGO.Ale znowu…porobiło się…..Mam tak,ze całe życie walczę o coś.ZAWSZE i o WSZYSTKO.Ale czasem musze odpuścić….Obecnie stoję przed poważnymi historiami związanymi ze zdrowiem…Więc nie mam zamiaru udawać,ze NIC i NIGDY.Moja osobowość to, jak dominująca przyprawa w potrawie….Nie da sie mnie nie zauważyć…Ja nie proszę,nie błagam…. nie mam zamiaru też zniknąć bez słowa we mgle.Dlatego znowu głośno,wyraźnie….wykrzyczałam:KOCHAM M***…TU,w SIECI,na FB…..Wtedy zostalismy razem na prawie 30 lat.Teraz pewnie będzie wręcz odwrotnie.Ale musiałam TO głośno powiedzieć…TAKA JESTEM..Inna….Nie chcesz mnie???Powiedz mi to …siedząc obok i spójrz mi w oczy…TYLKO WTEDY PRZYJME DO WIADOMOŚCI.To wszystko na ten temat.Taki stajl.
POINTA:Jeśli chcesz złowić rybe…myśl,jak ona.Ja nie myślę…JA WIEM.Rzeczywiście tak,jak księżyc znasz mnie tylko z jednej strony…..


Najgorzej,gdy facet sobie coś ubzdura…..

Powiem tak:Nagorzej,gdy facet sobie coś ubzdura.
Na przykład,że jest samotnym wilkiem.Takie coś sobie ubzdura i…..nie ma mocnych,zeby przekonać GO,iż jest inaczej.Kocham tego samotnego wilka.Ale zupełnie nie rozumiem GO.No więc ,co pozostaje mi innego,jak uszanować JEGO decyzję odsunięcia mnie od siebie…..I tak oto znowu jestem….samotna.


…i ja żegnałam nieraz kogoś……………..

…i ja żegnałam nieraz kogoś……śpiewała ŁUCJA PRUS……No i pożegnałam …..jeszcze czeka mnie 1 pogrzeb…Ech życie….życie.A własciwie….ŚMIERCI nieubłagana…cóżeś ty za pani………
Wydawało mi sie,ze ogarnęłam już parę historii w swoim życiu i teraz to już z górki…..Ale gdzie tam…..
Niby poznałam KOGOŚ…..przed kim normalnie uciekałabym za siódme góry ,za siódme rzeki…a teraz nieoczekiwanie okazuje sie,że żyć nie mogę,że dzień bez….okazuje się niepełny,że z rozpaczy z powodu NIESPEŁNIENIA,z powodu ZAKAZANEJ MIŁOŚCI umrę,oszaleję,ucieknę za WIELKA WODĘ,by przeczekać,zapomnieć ,ukoić,udać,że NIC SIĘ NIE STAŁO,żeby tylko KTOŚ NIE ZGADŁ,że to o NIM mowa….. …..a TU PAN NIEODGADNIONY,PAN o SMUTNYCH OCZACH i ZUCHWAŁYM UŚMIECHU okazał się lekiem na całe zło i zagłaskał,przytulił,zatroszczył,okiełznał,zapragnął,zawładnął i cholera wie co jeszcze mi zrobi….a JA????Ja się nie bronię,nie tupię,nie umykam,nie szamoczę…..A nawet RAZ się głośno przyznałam,że…..ech….To było raz i więcej NIE powtórzę…..nawet TU.
No i niech mi ktos powie,ze ważne jest tylko TU i TERAZ?????No dobrze,dobrze,,,,jest…ale i TO,co za zakrętem…..Przecież już się pogodziłam,ze NIGDY/NIKT/NIC…..Ale jednak ciekawie czekałam na ten wiraż,na tę jazdę po bandzie i szybkie zwroty akcji mnie wciagnęły……No i za zakrętem …..No co będę mówić…….WARTO ŻyĆ…..Jakby się kto pytał….życie zaczyna sie po……-tce,hmmmmm Niedoczekanie,żebym głośno się przyznawała ile mam lat…Zapytajcie mojej Mamy…. hahahahahahhaa….Odeśle Was „na drzewo”…..KTO MA WIEDZIEC TEN WIE…I tyle na ten temat.
POINTA:Zawsze….Powtarzam :ZAWSZE będę nosić wspomnienie w sercu…..Niespełnienia,czegos ZAKAZANEGO raz na zawsze.Zawsze też będę czuwać z daleka,czasem z bliska….żeby pomóc,potrzymać za rękę,ukoić jakiś ból,pośmiać się razem z czegos dobrego.Ale NIE UMIEM żyć w jakims zawieszeniu…w kłamstwie….w półprawdzie.To bez sensu jest.Nie wolno tak robić drugiej osobie.
NIeeee noooo.Nie umiem napisac tej pointy.Pogadamy za kilka lat….Opowiem ….jaka jestem wreszcie spokojna i szczęśliwa….bo teraz juz inaczej być nie może.Spokojna…nie oznacza,że nudna.Szczęśliwa….nie oznacza,że harem rozpuszczam.No to teraz dostanie mi sie……Oj,będę się musiała gęsto tłumaczyć.A tak poważnie…..Poszukajcie,przyjrzyjcie się ….co u WAS czai się za zakrętem…..I nie mam tu wyłacznie spraw romansowych na mysli.Wydarzenia ostatnich tygodni dały mi w kość…Ale z kazdej lekcji wyciagam jakies refleksje na przyszłośc dla siebie…..No i jakos tak sie składa,ze MUSZĘ o nich głośno trąbić 🙂 REFLEKSJE zamykają się w następujacych słowach: PRZYJACIÓŁ i KOCHANKÓW wybieram sobie sama.Staram sie byc Przyjaciółka samej siebie,by czuć szacunek do siebie samej właśnie i wymagać go od innych.Jak kocham to kocham….Jak nienawidzę….to staram sie NIE nienawidziec,ale unikam z duża obojętnością….zwaną:IGNOROWANIEM.Przyjaciół nie opuszczam w biedzie,a w radościach chcę byc z nimi ,jak najbliżej i cieszyc sie ich szczęściem razem z nimi.Kochanków opuszczam,gdy tylko orientuję sie,że to tylko sex…..Bo ten(czyli sex)jest cholernie dla mnie wazny,ale nie przesłania mi pola widzenia rzeczy takimi,jakie są……PRZYJAŹŃ w połączeniu z uczuciem jest dla mnie tym cennym darem,z ktorego chcę czerpać garściami….i dawać z siebie ile mam sił i chęci.No i prawdy,rzekłabym codzienne:Najseksowniejszą częścią ciała mężczyzny jest JEGO MÓZG…potem to juz tylko dekoracje: dłonie,oczy,doopsko.Śniadanie do łóżka???SEX w kuchni 🙂 No i najważniejsze:….no i nie opuszczę CIĘ aż do smierci.W zdrowiu,w chorobie,w bogactwie i ubóstwie chcę byc z Tobą…. No i tyle.NIE WSZYSTKO NA SPRZEDAŻ. 🙂


▶ Richard Galliano/Winton Marsalis – Billie Holiday meets Edith PIAF ….special 4U,babe ;)

▶ Richard Galliano/Winton Marsalis – Billie Holiday meets Edith PIAF – YouTube.


%d blogerów lubi to: