Historia jednej…czasem kilku fotografii.

Obraz (50)

HISTORIA nr 1…Babcia Antonina i…lwy.

Kogo widzisz……? Myślisz,że to JA…Zalotne spojrzenie,zagadkowy czy może tajemniczy (z gatunku krzywych) uśmieszek…Ta nonszalancka elegancja….Niby dbałość o ubiór i trendy w modzie,bo to i włoski ufryzowane zgodnie z modą,i fildekosowe pończoszki,i strój spod igiełki, i futro z modnym kołnierzem …..ale w sumie jakaś taka fikuśna osóbka…która za nic ma to,co ludzie o niej mówią i myślą…No i to zamiłowanie do dziwnych sytuacji…TU: w warszawskim zoo…w towarzystwie dzikich kotów…Ba.Dwóch lwów nawet.
Moja Babcia…..Ukochana Babunia Antonina…Nogi łani,jak mawiał o Jej dolnych kończynach,Dziadziuś Sylwester….Oczy pełne tajemnic i filuternej zalotności niemajacej niczego wspólnego z niesmaczną skłonnością do flirciarstwa…Ot,taka miła osóbka,ale nie szara gęś,a raczej dziewczyna wiedząca czego chce w zyciu.Miła acz stanowcza.Nawet dzikie koty spokojnie obłaskawione do zdjęcia…..
Tyle z NIEJ mam….Jesteśmy spod tego samego znaku:RYBY marcowe.Pełne fantazji i dzikie,nieokiełznane,marzące,ale i stąpajace twardo po ziemi,NIE egzaltowane,a w ciągłym ruchu i ciągłych emocjach,uczuciowe,ale niepodporzadkowujace sie do zatracenia….osiągające zawsze swoje cele i marzenia…Ech…mogłabym wymieniać i wymieniać……
TU Babunia szczęśliwa…ale przeszła juz wiele w zyciu….W wieku bodajże 10 lat zachorowała,jak niemal 3/4 swiata na grypę tzw.HISZPANKE.Przeżyła,ale straciła większość włosów,wyszła z choroby,ale osłabiona na lata…Nie poddała się jednak.Zawsze walczyła o siebie,ale i opiekowała sią „połową” świata,zawsze uśmiechnięta,ale popadajaca w ciągłe zadumy i emocjonalne wahadełka. Życie,życie…..Jestem Jej wierną kopią….choleryczki z duszą motyla.Kobieta rządząca twardą ręką FAMILIĄ,ale potrafiąca oddać całą siebie w potrzebie.Jej obie córki i syn pierworodny…wiecznie w jakims konflikcie emo z Nią….ja także.Ale chyba,jako jedyna potrafilam powiedzieć Jej w oczy z butną minką…co myslę o wtrącaniu sie w nieswoje sprawy…heh…Od maleńkości dostawałam”baty” i słuchałam połajanek na temat swojej niesubordynacji,ale byłam jedynym członkiem rodziny,ktoremu wiele wolno było Jej powiedzieć….Bo byłysmy tak naprawdę TAKIE SAME…..Podobieństwa i przyciagają,i odpychają…
W ostatnich godzinach życia wzywała mojego imienia… W ostatnich chwilach życia….trzymałam Ją za rękę,patrzyłam w oczy mówiąc:”Możesz juz odejśc,już czas…”Odetchnęła z ulgą i…odeszła.Widziałam w JEj gasnących oczach…..Nie powiem….NIE WSZYSTKO NA SPRZEDAŻ…..
POINTA:Kochałam tę moją Babcię…Tę wileńską.Ale i czasem uciekałam od Niej,bo była,jak ja…A ja czasem od siebie uciekam.Ale zawsze powracam tak,jak i do Niej wracałam….Była mądra i kochana.Była pełna fantazji…..Taka,jak na tym zdjęciu też była:filuterna i odważna.Ona „oswoiła” te dwa dzikie koty dla potrzeb zdjęcia…ja pokonałam swojego smoka.Bo kobiety z naszej rodziny…dzielne są.


3 responses to “Historia jednej…czasem kilku fotografii.

  • Małgorzata M. Michalska

    Cholerka….czytam ten tekst i ryczę…..Nie ma co życ TYLKO wspomnieniami…..ale…..Ale brakuje mi tych dawnych czasów z babciami i dzidziusiami,z umorusana gębą,porozbijanymi kolanami,wiecznymi ćwiczeniami na pianinie czy fortepianie(w zależności od tego u których Dziadków byłam „na przechowaniu”),z łazeniem po drzewach,jeżdżeniem na motocyklu, z jakimś mglistym wspomnieniem koni w stajni,ze wspomnieniem smaku mleka prosto z cycka(mówimy o krowach….nie o mojej Mamuni,heh) itd………Człowiek składa sie tez ze wspomnien….One kształtują go przez lata…..Czasem pomagaja życ…czasem przeszkadzają….Wspomnienia o Babci Tosi zawsze będą mnie rozczulać…..

  • Teresa Mercier

    Wiecej osob niz jedna…a wszystkie one w jednej! Oto jest sztuka zawsze znajdywania siebie na nowo…bo zawsze szansa na wylonienie sie „tej innej” spoza – zawsze eleganckiego- plaszczyka „tamtej innej”. Trudno te osoba opisac tak na prawde, ale Malgos zrobila to niemal w 100 procentach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: