Kocham Polskę…..Pamięci Grzegorza B.

Pamiętasz Grześ nasze ostatnie spotkanie…..Poznań 14 sierpnia br. Masakrycznie przeciągnęliśmy się oboje po knajpach i po STARÓWCE…..do białego świtu…..Jakbysmy oboje przeczuwali,że dalej już NIC……
Z Tobą nie trzeba było wielkich słów….chociaż pare razy popłynąłeś w monologu…..Ale jakoś wytrzymałam te wykłady na temat KTO jest chooyem w Polsce ,a KTO jeszcze nie…..Wiesz,że „na moje”….to ten mój patriotyzm zamyka sie w kilku słowach i gestach…Kochać Polske ,bo to moja Ojczyzna.Spiewać ile sił w piersiach HYMN i wszystko,co się da przy każdej patriotycznej okazji,a i bez niej nie zawadzi…..NO TO ŚPIEWALIŚMY….pamiętasz….maszerując po Garbarach,Wielkiej,w Rynku pod PRĘGIERZEM i na kilku innych bocznych uliczkach……no fakt…..Wleźliśmy na kebab do Turka…ale za cholerę o 3 nad ranem zadnego polskiego żarła juz nie serwowali…..A kochać obiecaliśmy sobie wszystko,co POLSKIE…..Ty zwariowana fasszszszszystko…mówiłeś mrużąc swoje ślepia w sinych światłach tureckiego barku przy Wielkiej…..I opowiadałam Ci o swoich Dziadkach,o wieczorach przy fortepianie ,spiewaniu pieśni,mandatach płaconych przez buńczuczna Babcię Olę,która nie wywieszała flagi na 1.Maja…..ale z ostentacją mocowała ją 3.Maja w oknie naszego domu.Opowiadałam o latach emigracji w Canadzie,tysiącach minut tęsknoty za Polską,milionach sekund niepokoju czy jeszcze TU wrócę i po co…….opowiadałam o pierwszych dniach stanu wojennego w Gdańsku i razach otrzymanych od ZOMOwców na plecy….do dzis mam jeszcze jakies ślady pręg…heh nawet chciałam udokumentowac swoje słowa okazaniem rzeczonych pleców…..na szczęście zakończyła sie ta przepychanka Twoim rechotem….co ostatecznie ostudziło dyskusję…..Rozmawialiśmy o mojej religijności i pogodzeniu jej z silnym poczuciem kobiecości….heh….Nooooo TU nie będe cytować Twoich rubasznych uwag…..Ale na szczęście zgodziłes sie z moimi tezami na temat KOBIET PRAWICY………..Ech….Grześ,Grześ……Rozwaliłeś mnie swoją wiedzą,specyficznym poczuciem humoru…I KOMU to przeszkadzało…..Widać Dobry Pan Bóg miał w TYM swój jakis głębszy zamysł……Może to jest tak:obiecałam Ci wtedy,ze napiszę te swoje dyrdymały o facetach(„Szafa pełna krawatów”),że napiszę też o ZAKAZANEJ MIŁOŚCI i paru przypadłościach,które sie nam trafiają i powodują BÓL SERCA („Negatyw”)…..Ale obiecałam,ze napiszę też o polityce w swoim życiu,o Polsce,o Polakach,o sprawach wstydliwych,o których nie wypada ludziom prawicy głosno rozprawiać w ramach poprawności politycznej…..ja tam poprawna politycznie nie jestem….ja mam POLSKIE OBOWIĄZKI i zwyczajnie kocham tę ziemię,ludzi może mniej…….i nie będę szeptem opowiadać o tym ,co mnie boli,a co zachwyca…jeszcze nie wiem co i jak…..Wiem,że jestem Tobie to winna…..Moze to będzie ta „Pajęczyna na strychu”????jeszcze niczego nie wiem…..Liczę na wsparcie duchowe….Twoje i paru smiertelników TU…
POINTA:Grześ ….daj mi jakiś ZNAK….Cholerka….obiecałeś…..Wiem,wiem,ze Kuba ważniejszy…Ale ja z kolei obiecałam Ci te książki…..Pokaż mi jaką mam iść drogą…….Chciałabym pokazać Kubie inną Twoją twarz…..Może to jest jeden ze ZNAKÓW Dobrego Pana Boga w Twojej sprawie…………………………..


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: