Poczet pachruści…..cz.XI NIEDOPIESZCZONY

XI.NIEDOPIESZCZONY

No ba.Nikomu niedopieszczenie NIE słuzy.Jakieś małe mizianie co wieczór czy wcześnie z rana zawsze miłe jest…..A i w ciągu dnia…czemu nie.Ale…..Nie o takim mizianiu oczywistym mówimy.

NIEDOPIESZCZONY zgłasza się znienacka zwykle.Jako żonkoś raczej…NIEDOPIESZCZONY emocjonalnie,uczuciowo,no i co oczywiste…seksualnie.Najfajniejsze jest TO,ze wbija sie na nasz profil na fb (TU mówimy o tzw.świecie teoretycznym) lub dopada nas w pracy,w kawiarni,na koncercie czy innym publicznym miejscu(TU mówimy o tzw. świecie realnym).No więc wbija sie w nasz świat realny lub teoretyczny i przypuszcza frontalny atak emo.
Czegóż pragnie i czegóż chce???Jak to NIEDOPIESZCZONY…..Na początek pragnie ciepła emo….bowiem nie dostaje go w domu,gdzie wieje chłodem od zimnej ryby,żaby,meduzy(meduzy parzą raczej,ale kto tam zwraca uwagę w TAAAAKICH chwilach na szczegóły….)-żony,kostki lodu-żony czy innego upostaciowanego polodowcowego chłodu…No więc wieje chłodem lub pachnie zmurszałym drewnem od żony-kłody,żony drewnianej czu sztywnej żony,jak patyk.No ba.Któz sie nie wkręci????My przecież gorace Carmencity czy inne Panie Bovary to MY…..jesteśmy.Tylko czekamy na takich NIEDOPIESZCZONYCH….pełne swojego ciepełka,a czasem i żarem przepełnione…..NIEDOPIESZCZENI dokładnie wiedzą,jak złożyć usta w podkówkę,rozmaślanić oczy i powlec je mgłą rozpaczy z niedopieszczenia i tęsknoty za takimi doznaniami,które TYLKO MY JESTESMY W STANIE IM OFIAROWAĆ…..
Mój Boże…..NIEDOPIESZCZONY nawet niewiele sił ,czasu i zachodu musi włożyc w te swoje sztuczki i zabiegi….Niewiele sie musi nastarac…..nie przepracuje sie taki,oj nie.Jemy mu z ręki.On tylko moduluje głos,robi te swoje miny i minki,powleka oczy mgłą,a w swiecie teoretycznym >>>wystarczy,ze postuka troche w klawikord,pozapewnia,posmutkuje,wstawi pare mlancholijnych emotikonów…i juz jesteśmy jego…Głaszczemy po głowie,całujemy w czółko,trzymamy za łapkę,oburzamy się świętym oburzeniem na podłą,nieczułą i głupią żonkę,co to psuje wszystko w domu,wydaje jego cięzko zarobioną krwawicę na głupoty,a w łóżku jest…nieobecna usprawiedliwiona…..bo właśnie głowa boli,bo on nie spełnia jej idiotycznych zachcianek i kara musi być,bo dziecko,bo pies,bo kot czy inne zwierzę……
Ech….wyrozumiałośc nasza,a może raczej zrozumienie wielkie jest, a bezdenna…głupota.Bo NIEDOPIESZCZONY z dużą doza prawdopodobieństwa jest…pantoflarzem,ale słabym kochankiem,raczej z tych teoretycznych.a moze nawet….co jest najbardziej prawdopodobne….jest po prostu…a stwierdzam to z przykrością 🙂 jest po prostu….IMPOTENTEM….w kazdym znaczeniu tego słowa:i uczuciowym,i emo,i w sensie wiadomym.

POINTA:Oczywistością jest,że to typ nierokujący.Nie dopieszczajmy NIEDOPIESZCZONYCH…..Bo to amanci,zalotnicy-teoretycy lub,co gorsza masturbanci.I po co nam taka jazda…..Oni jadą na,pardon le mot… „hamulcu ręcznym”,a nam potrzebny jest wiatr we włosach i jazda cabrioletem…..Dbajmy o swoje sprawy…nie rozmieniajmy się na drobne z niewiele wartymi zachodu…NIEDOPIESZCZONYMI.Oni i tak potulnie wracają do tych swoich żon.I to by było na tyle .

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: